13/07/2016

Prace uczniów


Paulina Gładysz


 

Z nią było ciekawie. Pod koniec kwietnia dostaję telefon w trakcie zajęć. Okazało się, że dziewczyna szuka kogoś, kto przygotuje ją do egzaminów na ASP i pomoże w zrobieniu portfolio. Myślę sobie „dzwoni jeszcze przed wakacjami, spoko, mamy dużo czasu, okrągły rok na ćwiczenia”. Na wszelki wypadek dopytuję i tutaj petarda – chce się dostać na studia jeszcze w tym roku! Patrzę na kalendarz, zostały bodaj dwa miesiące do egzaminu. Odpowiadam: „przyjdź ze swoimi rysunkami i zobaczymy czy się tego podejmę, ale w tak krótkim czasie nie wiem, czy damy radę”. Serio, wątpiłem. Dzień później przychodzi Paulina, pokazuje kilka swoich prac. Nie były doskonałe, nie były cudowne, ale gdzieś-tam zauważyłem, że przebija się przez nie talent. Zaproponowałem zajęcia w trybie przyspieszonym: skoro mamy tylko 2 miesiące, to przychodzisz na zajęcia 3 razy w tygodniu i ciśniemy w opór.

I co?
I udało się!

Kawał dobrej współpracy, ciężkiej roboty, nauki, prób, myślenia. Kilka plenerów i zajęć rysunkowych w muzeum. Z tygodnia na tydzień niesamowite postępy. Egzaminy wstępne przeszła bez problemów. Na etapie prezentacji portfolio usłyszała, że gdyby przyszła na sam początek prezentacji, oceniający odrzuciliby więcej innych chętnych, ponieważ tak zawyżyła poziom.

Poniżej próbka jej zdolności.

PRACE MALARSKIE
image4image10

image5image2

image7image12

PRACE RYSUNKOWE
image19image9image5

image6-1image6image1

image2image4image3

image7image17

image18image8


Maria Rohde


 

Początek lutego, wracam ze znajomymi z prezentacji dyplomów na wydziale architektury w Szczecinie. Jeden z nich zabrał ze sobą koleżankę, która chciałaby studiować architekturę. Od słowa do słowa okazuje się, że szuka korepetycji z rysunku. Podaję kontakt do siebie w ostatniej chwili, gdy wychodziła już z tramwaju.

Maryśka przychodzi na pierwsze zajęcia i szybko liczymy: mamy luty, egzaminy w czerwcu, zostało niecałych 5 miesięcy – czyli tylko połowa czasu, który mieliby ludzie ćwiczący w standardowym trybie od października. Prosta konkluzja – zajęcia dwa razy w tygodniu i wówczas mamy szansę, że dostaniesz się na studia.

5 miesięcy, 2 razy w tygodniu (poniedziałek i wtorek) po 3 godziny z hakiem rysunku, do tego kilka sobotnich plenerów. Kawał orki, zapierniczania, ćwiczeń, nauki, jej cierpliwego (zazwyczaj) wysłuchiwania moich wartościowych (zawsze :D) uwag. Rozwijała się nagłymi skokami – kilka tygodni rysunków o podobnej jakości i nagle skok o poziom-dwa wyżej w przeciągu dwóch zajęć. Na początku trudno było jej narysować prostą linię bez pomocy linijki – pod koniec korepetycji wszelkie kąty i proste linie rysowała tak, jakby zamiast dłoni miała drukarkę – zero zawahań w linii, zero nierówności, maksimum precyzji.

Efekt końcowy? Bezproblemowo zdany egzamin i pozytywny wynik rekrutacji na architekturę.

Poniżej kilka z mnóstwa prac, które wykonała w trakcie zajęć.

ab

cd